Jak Orange postanowiło pozbyć się wieloletniego abonenta cz. 4

Jak Orange postanowiło pozbyć się wieloletniego abonenta cz. 4

Tak więc, 18 stycznia, kolejna reklamacja, pisemna, na 9 stron A4. Tym razem zawarłem w niej wszystko, co przyszło mi do głowy, a co mogło się okazać istotne dla dalszego przebiegu sprawy. Oprócz opisu sytuacji, wykresów połączeń, informacji o wykorzystywanych przeze mnie urządzeniach dołączyłem:
– screeny z liczników transferu w obu urządzeniach- szczegółowe specyfikacje techniczne obu urządzeń
– szczegółowe wyjaśnienia, dlaczego smartfon Sony Xperia E nie jest w stanie „przemielić” tak dużej ilości danych w tak krótkim czasie

Napisałem, wydrukowałem, zainwestowałem w znaczek i kopertę i wysłałem do Warszawy. Czekam.

Po paru dniach przychodzi powiadomienie z poczty, że przesyłka została odebrana przez adresata. Nazajutrz zaglądam do panelu klienta w Orange Online, a tam nowe zgłoszenie reklamacyjne, tyle że tym razem… od razu oznaczone jako zamknięte. Co jest grane?

Oczywiście po paru dniach przychodzi odpowiedź od operatora. Taka sama, jak wszystkie poprzednie: u nas wszystko jest OK, system nie popełnił błędu, połączenie zostało wykonane w całości przez smartfona Sony Xperia E, zostało staryfikowane poprawnie, no i oczywiście na końcu – a jakże! – „mamy nadzieję, że nasza odpowiedź spotka się z pańską akceptacją”.

Tym samym operator nie pozostawił mi wyboru. W ostatnich dniach stycznia napisałem skargę na działania Orange Polska S. A., którą wysłałem do Urzędu Komunikacji Elektronicznej (tak mi doradził Rzecznik Konsumentów w Katowicach). Z tego co wiem, przesyłka do adresatów już dotarła (niezawodna Poczta Polska powiadomiła mnie o tym SMS-em), więc teraz czekam, jak dalej sprawa się potoczy. Skargę wysłałem również na adres e-mailowy UKE.

Do skargi załączyłem następujące dokumenty:
– kopie wszystkich moich reklamacji pisemnych
– kopie wszystkich odpowiedzi z Orange
– screeny z liczników transferu w Airboksie i Sony Xperia E
– screeny z panelu klienta w Orange Online ze wszystkimi zgłoszeniami oraz komunikatem o błędzie pobierania załącznika

Łącznie około pół kilo makulatury. O dalszym rozwoju sprawy będę informował w kolejnych moich notkach.

Views All Time
3
Views Today
3

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *