Jak Orange postanowiło pozbyć się wieloletniego abonenta

Jak Orange postanowiło pozbyć się wieloletniego abonenta

Abonentem Orange jestem od co najmniej ośmiu lat. W 2007 roku zacząłem korzystać z telefonii komórkowej, później koło roku 2011 zainteresowałem się oferowanym przez nich Internetem mobilnym. Przedtem, od 2010 roku, korzystałem z usług Plusa. Jeśli chodzi o samą jakość świadczonych usług było przyzwoicie, jednak mobilne surfowanie w Plusie z czasem kosztowało mnie coraz więcej i więcej, ponadto zdarzało się, że poza dużymi miejscowościami traciłem zasięg tej sieci, stąd też postanowiłem w 2011 roku przenieść się do Orange.

Początkowo przez kilka lat korzystałem z Internetu mobilnego. Jakość usługi była świetna, równie świetny był kontakt z obsługą klienta, żadnych podejrzanych kwot na rachunku, żadnych transferów i połączeń wziętych z kapelusza, i do tego w miarę tanio – cud, miód i orzeszki. W drugiej połowie roku 2013 postanowiłem zamówić w tej firmie Internet stacjonarny, ponieważ dotychczasowy jego dostawca – sąsiad rozsyłający neta drogą radiową – zwijał interes, a ja nie chciałem, żeby moja rodzina pozostała bez dostępu do Sieci. Infrastruktura w mojej okolicy pozwalała (i pozwala do tej pory) na osiągnięcie prędkości jedynie 10 megabitów na sekundę, taką też ofertę wybrałem.

Do pewnego momentu było dobrze, jednak w sierpniu 2014 roku zaczęły się cyrki z fakturami za łącze stacjonarne. Operator poinformował mnie, że z uwagi na zalegające trzy faktury na łączną kwotę 270 złotych możliwość wykonywania połączeń zostanie zablokowana, jeśli nie ureguluję co najmniej jednej z nich.

Myślę sobie: co jest grane?, i natychmiast dzwonię do BOK-u. Okazało się, że system nie zaksięgował trzech wpłat za faktury z pierwszej połowy roku 2014. Już wówczas z ust przemiłej konsultantki padło magiczne słowo-klucz: bałagan. Okazało się, że mniej więcej w tym czasie Orange zmieniło system płatności, który okazał się mieć pewne błędy, które to przyczyniły się do powstania owego bałaganu. Sprawę udało się na szczęście wyjaśnić.

Ponieważ w październiku kończyła mi się umowa na Internet stacjonarny, zacząłem się zastanawiać, co dalej. Stwierdziłem, że dość kiszenia się na marnych 10 megabitach, szczególnie gdy w moim miejscu zamieszkania dostępna jest już sieć 4G LTE, a Orange wprowadziło do oferty między innymi routery wi-fi obsługujące ten standard. Postanowiłem więc zrezygnować z Internetu stacjonarnego na rzecz mobilnego – i tak już od października na ścianie wisi sobie wsadzony do skarpetki Orange Airbox, z którego korzysta cała rodzina. Ja dla swoich celów dokupiłem sobie drugą kartę SIM, którą trzymam w smartfonie i uaktywniam na wypadek jakiegoś dłuższego wyjazdu.

Pod koniec października Orange wprowadziło promocję „Bez limitu”, która polega na tym, że jeśli abonent znajduje się w zasięgu sieci 4G i korzysta z urządzenia obsługującego ten standard, nie jest naliczane zużycie transferu. Promocja ma trwać do końca marca.

Większość czasu korzystam właśnie z Airboksa, zaś z Internetem w smartfonie (Sony Xperia E Dual SIM) łączę się tylko wtedy, gdy jestem poza domem i potrzebuję szybko coś sprawdzić. Smartfon obsługuje tylko 3G, więc w takich sytuacjach zużyty transfer naliczany jest normalnie, ponieważ jednak w mojej taryfie mam (czy raczej: miałem) do wykorzystania 60 gigabajtów transferu, jakoś niespecjalnie się tym przejmowałem. Ani razu jeszcze nie udało mi się tego limitu przekroczyć.

Wszystko było pięknie… do czasu. 8 grudnia przychodzi SMS z informacją, że możliwość wykonywania połączeń wychodzących została na moim koncie zablokowana, ponieważ dopuszczalny limit transferu został przekroczony na kwotę ponad 900 złotych i blokada zostanie zdjęta, jeśli wpłacę na konto operatora zaliczkę w wysokości minimum 600 złotych. Od tej pory rozpoczęła się moja trwająca do tej pory walka z operatorem o anulowanie niesłusznie naliczonej kwoty.

Szczegóły opiszę w kolejnych notkach…

Views All Time
1
Views Today
2

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *