Słodkie dyplomatyczne pierdzenie „eksperta Orange” – dobra mina do złej gry?

Słodkie dyplomatyczne pierdzenie „eksperta Orange” – dobra mina do złej gry?

Pod moją notką na blogu DobrychProgramów wywiązała się dość długa dyskusja, w której użytkownicy wymieniają się swoimi doświadczeniami z Orange oraz innymi operatorami. W tej chwili jest 65 komentarzy, z czego spora część krytykuje Orange za takie czy inne przewinienia.

Dość zabawnie wyglądają przy tym komentarze dodawane przez „eksperta Orange”, który najwyraźniej wyczuł „dym w sieci” i przybiegł na miejsce zdarzenia, aby słodkim dyplomatycznym pierdzeniem spróbować wybielić wizerunek reprezentowanej przez siebie firmy…

Witam, jeśli sprawa nie została wyjaśniona to napisz do nas https://pomoc.orange.pl. Sprawdzimy to i wyjaśnimy wszystkie wątpliwości.

No oczywiście, że nie została wyjaśniona! Orange nadal idzie w zaparte, zwala winę na smartfona, a mnie każe zapłacić ten pieprzony haracz. A co do tego „zapraszania do kontaktu”… najlepiej jeśli skopiuję w tym miejscu odpowiedzi moją oraz paru innych DobrychProgramowiczów:

Ivellios: Ja już waliłem do was na wszystkie fronty – telefonicznie, poprzez salon, pocztą elektroniczną, pocztą tradycyjną oraz przez podaną w pańskim komentarzu stronę. Odpowiedź ZAWSZE była taka sama jak w komentowanym wpisie. „System nie popełnił błędu i staryfikował połączenie poprawnie” i „mamy nadzieję, że nasza odpowiedź spotka się z pańską akceptacją”… w ostatniej odpowiedzi już całkiem polecieliście po bandzie i zasłoniliście się… treścią odpowiedzi na pierwszą z reklamacji.

Mogę sobie pisać i wysyłać kolejne reklamacje, tłumaczyć że w tym dniu nie korzystałem z Internetu za pośrednictwem smartfona (bo skoro w danym dniu siedzę w domu i mam pod ręką Airboksa, to po kiego grzyba mi w tym czasie hot-spot w smartfonie?), że urządzenie nie ma takich możliwości technicznych żeby obsłużyć 106 gigabajtów transferu, że przenośny hot-spot był wyłączony i nic nie mogło się do niego podpiąć, itd.

Ale wy to macie w głębokim poważaniu. Od momentu gdy wysłałem do was pisemną reklamację, w której zawarłem min. listę urządzeń do łączenia się z Internetem, cały czas zwalacie winę na tego biednego smartfona, zasłaniacie się jakimiś logami do których tylko wy macie dostęp i których nie musicie klientowi pokazywać, u was zawsze wszędzie i o każdej porze dnia i nocy wszystko jest „w porządku”, system pracuje „bezbłędnie” i podobne farmazony. Kłamiecie w żywe oczy, nawet mając przed nosem screeny z których jasno wynika, że ŻADNE z moich urządzeń w momencie zablokowania połączeń wychodzących NIE MIAŁO na liczniku owych 106 gigabajtów (co też wyjaśniłem z najdrobniejszymi szczegółami w treści pisemnych reklamacji, które wasi „techniczni” od siedmiu boleści jak sądzę po prostu olali sikiem okrężnym). Airbox miał ok 60 gigabajtów, Xperia E raptem 210 megabajtów. Słownie: dwieście dziesięć megabajtów! Czyli 1/56 tego, za co wy chcecie ode mnie wyciągnąć te 9 stów.

[napisałem w kolejnym komentarzu] Zapomniałem jeszcze wspomnieć, że prosiłem o pomoc moderatorów z waszego forum, aby przekazali sprawę dalej. Tym samym wykorzystałem wszystkie znane mi kanały kontaktu z wami. Waszą odpowiedź już wszyscy tutaj znają…

Darthnorbe: @Orange Ekspert: „Witam, jeśli sprawa nie została wyjaśniona to napisz do nas https://pomoc.orange.pl. Sprawdzimy to i wyjaśnimy wszystkie wątpliwości.”
A było we wpisie że została wyjaśniona?
Co jeszcze raz ma do was pisać żebyście go nie obrabowali?
Zamiast głupoty pisać, może po prostu przestańcie co?
ORANGE dokładnie wie kto i kiedy się z wami kontaktował, przejrzeć reklamacje, UWZGLĘDNIĆ ( no chyba ża udowodnicie że XPERIA E jednak może osiągnąć LTE czy inne wyższe prędkości na swoim modemie 3g) i przeprosić i zadość uczynienie koniecznie.

prap: @Orange Ekspert: Autor musiał was w necie obsmarować i UKE postraszyć, żebyście potraktowali go jak człowieka? Co prawda nie mam z Orange nic wspólnego, ale dobrze wiedzieć co trzeba będzie zrobić z moim operatorem jak mi kiedyś wywinie podobny numer.

Views All Time
2
Views Today
2

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *